Oświadczenie – Związki zawodowe KWK „Makoszowy”

 

Związki Zawodowe KWK „Makoszowy” będące wyrazicielem odczuć i emocji targających pracowników na ruchu Makoszowy oświadczają:

– od początku staraliśmy się bronić przed likwidacją całą kopalnię wykazując, że oba ruchy mają prawo bytu i własny potencjał,
– wbrew odczuciom wielu osób na każdym z ruchów reprezentowaliśmy jedno stanowisko wierząc, że razem się obronimy.
Jednak z braku merytorycznej dyskusji i dobrej woli dyrekcji kopalni, wyszliśmy z wnioskiem o rozłączeniu kopalni na dwa niezależne podmioty, bowiem mimo negatywnej oceny dyrekcji i kolegów z ruchu Sośnica, naszym zdaniem dawało to szansę istnienia dla obu załóg.
I tak się stało, podpisane porozumienie w Katowicach rozdziela tą kopalnię na dwa niezależne podmioty.

Związki Zawodowe domaga się, aby w nowej rzeczywistości przebieg podziału i rozłączenia kopalni przebiegał rzetelnie i uczciwie na podstawie istniejącej dokumentacji, która na dobrą sprawę tą kopalnię zawsze dzieliła.
Pracownicy na ruchu Makoszowy mają przypisaną literkę „M”, a na ruchu Sośnica literkę „S”, obszary na mapach też nie budzą wątpliwości.

Załoga na ruchu Makoszowy nigdy nie pogodzi się ze „sztucznym” przerzucaniem ludzi z ruchu Sośnica, celem skorzystania z pakietu osłonowego, jak również z przesuwaniem dobrego majątku na ruch Sośnica, a pozbywaniem się balastu i „śmieci” na ruch Makoszowy.

Zawarte porozumienie w dniu 17.01.2015 r. między stroną rządową i związkową jasno określa przynależność obu podmiotów podzielonej kopalni.
Wszelkie próby manipulowania już wzbudzają agresję i wściekłość pracowników na ruchu Makoszowy.
Pseudo ankieta również wzbudza niepotrzebne nikomu niepokoje.

Komunikat wydany i rozwieszony na kopalni mówiący, że jesteśmy jednolitą strukturą i wszelkie dane i obliczenia wykazywane są wspólnie dolewają oliwy do ognia.
Ponieważ między innymi nie od dzisiaj karmi się społeczeństwo, a i załogę ruchu Sośnica, że węgiel który ona przerabia na zakładzie przeróbczym jest ze Sośnicy, a Makoszowy nic nie fedrują.
Nie bez kozery dozór obecnie pilnuje piąty „gwarek”, którym idzie urobek z ruchu Makoszowy, aby przypadkiem coś się nie stało, jednocześnie dalej beztrosko dyrekcja zwiększa koszty wydobycia każdej tony węgla.
Dyrekcja kopalni zrobiła już tyle złego dla ruchu Makoszowy, że każde następne działanie spowoduje niekontrolowany wybuch niezadowolenia.

Związki Zawodowe wnioskują o powstanie niezależnego zespołu, który wraz ze stroną społeczną dokonają właściwej analizy i zgodnego z procedurą podziału.

Jako związki zawodowe na dzisiaj studzimy niezadowolenie załogi.

Panie dyrektorze – likwidatorze, wyjdź Pan do załogi i miej odwagę powiedzieć, że robisz wszystko, żeby zniszczyć MAKOSZOWY!!!